whygoback

Valparaiso

6 Komentarzy

Nie trzeba być hipsterem, żeby poczuć artystyczną duszę tego miejsca.

Nad rozśpiewaną, rozkrzyczaną codziennością szykujacą się na nadejscie Nowego Roku roztacza się artystyczny nimb. Arsenał noworocznych akcesoriów jest niezwykle bogaty. Po wnikliwej obserwacji dochodzimy do wniosku, że najważniejszy jest brokat i żółte majtki, dostępne na wszechobecnych straganach. Są murale, niezliczone galerie sztuki, rękodzieło na każdy gust i nie na każdą kieszeń. Wędrując pośród kolorowych starych domow, które zdają się wołać „Sfotografuj i mnie!”, co jakiś czas trafiamy na kolejny punkt widokowy, z którego można podziwiać to kolorowe, położone na 42 wzgórzach miasto. Na górę można wjechać wiekowymi ‚ascensorami’, które trzeszcząc i terkocząc przypominają, że wożą ludzi od ponad stu lat.

Reklamy

6 thoughts on “Valparaiso

  1. Pozdrawiamy !

  2. Domagam się brokatu i żółtych majtek! 🙂

  3. No i gdzie są? Czemu nic nie piszą?

    • Obecnie w Puerto Varas, czekają na prom do Puerto Natales. Nie piszą jak nie ma cywilizacji… a w Petrohue drogi się kończą i nie tylko drogi… a na campingu pod wulkanów, szczególnie ciężko o sieć… teraz będziemy przez 3 dni płynąć statkiem.. także znów raczej będziemy milczeć 🙂

  4. No PKP! No genialnie! Lotnisko w Rzeszowie obstawione! czekamy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s