whygoback

Kolory Maroka

Dodaj komentarz

Nie spodziewaliśmy się, że Maroko to taki urozmaicony kraj. Wiedzieliśmy, że będzie i pustynia, i ocean, ale chyba najbardziej zaskoczyło nas to, co spotkaliśmy po drodze. Pomiędzy pomarańczem i czerwienią pustyni a błękitem oceanu zachwyciły nas niezliczone odcienie zieleni, okalające górzyste krajobrazy i malownicze doliny, słynące np. z uprawy szafranu. Pokonywanie tej trasy samochodem okazało się nieocenione, bo w każdej chwili mogliśmy zatrzymać się, żeby nacieszyć oczy zmieniającymi się widokami. Częste kontrole drogówki nie były problemem, bo policjanci widząc turystów najczęściej kazali nam po prostu jechać dalej. Raz, trochę nadgorliwie, już się szykowaliśmy do wywiadu i rzuciliśmy nazwę miasta, do którego zmierzaliśmy. Biedny pan mundurowy myślał, że pytamy go o drogę a nie oznajmiamy fakt i – znając chyba tylko kilka słów po angielsku – próbował wyjaśniać nam trasę:)

Na noc dotarliśmy do Agadiru. Z konieczności. Zrobiło się już późno i nie udało nam się znaleźć noclegu poza miastem. Przyznam, że nawet byłam trochę ciekawa, jak będzie wyglądał taki hotelowy kurort „pełną gębą”. Raczej stronię od wytaczania argumentów nad wyższością wyjazdów zorganizowanych nad indywidualnymi. Każdy przecież jeździ tam, gdzie ma ochotę. I tyle. Z przykrością stwierdzam jednak, że Agadir przede wszystkim nas przygnębił. Plastikowe miasto z brytyjskim pubem, rosyjską knajpą, sushi,  francuskimi naleśnikami, Pizzą Hut etc. etc. Przez chwilę zapomniałam, w jakim kraju jestem. Nie wspominając o gigantycznych karaluchach, które najwidoczniej zdecydowały się wybrać z nami na wieczorny spacer po mieście. No cóż, wolę Sopot, jeśli już o kurortach mowa.

Po szybkiej ewakuacji ruszyliśmy na południe, aby resztę dnia spędzić w uroczym Sidi Ifni a zachód słońca i noc – na plaży Legzira. To jedno z tych miejsc, gdzie człowiek widzi siły przyrody w akcji. Może niezbyt szybkiej, ale takiej nieustającej i wytrwałej. Olbrzymie łuki skalne schodzące do wody tworzą swego rodzaju korytarz. Widok niezapomniany!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s