whygoback

Namaste Nepal

Dodaj komentarz

Which coutry you come? To chyba najczęściej zadawane nam pytanie. Gdy wytłumaczymy już, że nie jesteśmy z Holandii, kiwają głową ze zrozumieniem, choć nie jestem przekonany, że wiedzą gdzie leży Polska. Mają własną, górzystą krainę, tak trudną do przebycia oraz pełną  wewnętrznych problemów, że wcale mnie nie dziwi, że nie wybiegają myślami poza granice kraju. Na pierwszy rzut oka poważne twarze wyglądają bardzo groźnie, ostre rysy i ciemne oczy nie zdradzają żadnych emocji. Złożenie dłoni i wypowiedzenie słowa ‚namaste’ działa jak zaklęcie i na spalonych słońcem twarzach pojawia się uśmiech. Nie tylko język, ale i alfabet całkowicie różny od naszego stanowi spory problem w komunikacji, dlatego więcej możemy się dowiedzieć jedynie od osób mówiących po angielsku. I tak okazuje się, że duchy nie tak dawno zakończonej wojny domowej powróciły po ostatnich wyborach, w których nie udało się wyłonić zwycięzcy. Po kilku miesiącach politycznego impasu, odżywają separatystyczne dążenia południowych prowincji. Z drugiej strony widać, że kraj się rozwija i chce być nowoczesny. Duży nacisk kładzie się na poszerzanie świadomości ekologicznej mieszkańców, którzy mają w zwyczaju wysypywać śmieci do rzeki lub ewentualnie wymieść wszystko na ulicę przed domem. Sytuacji nie ułatwia kwestia braku elektryczności, a właściwie jej permanentnego niedoboru. Niemal całkowite uzależnienie kraju od elektrowni wodnych, szczególnie w porze suchej, powoduje konieczność racjonowania energii pomiędzy poszczególnymi obszarami, a w rzeczywistości prąd dostępny jest praktycznie jedynie w nocy, niezależnie od prowincji. Kolejnym minusem nowoczesności jest popularyzacja alkoholu i jego natrętne reklamy na przydrożnych billboardach, wg których piwo daje ci wolność a whisky jest przyjacielem w trudnych czasach.

Na szczęście Nepal ma swoje bogactwa naturalne – Himalaje i parki narodowe, które zapewniają pracę tysiącom ludzi. Autobusy przemierzają górskie drogi, dosłownie jeden za drugim. W każdym z nich jest kierowca i co najmniej dwóch pomocników zajmujących się zbieraniem ludzi i opłat. Dodatkowo są też tzw. turystyczne autobusy, które od tych zwykłych różnią się jedynie ceną, gdyż zaraz po wyjechaniu z turystycznego terminala zaczynają zbierać pasażerów z ulicy. Takich pułapek, pozwalających Nepalczykom nieco dorobić, a jednocześnie nie nadwyrężyć portfeli przyjezdnych jest więcej. Warto tu wspomnieć o wycieczkach na wschód słońca, gdzie każdy dom z widokiem ma Himalaje ma taras widokowy na dachu, a dookoła rozciągają się stragany z pamiątkami lub o występach tanecznych, gdzie oprócz ludowych artystów występują starsi panowie przebrani za kobiety lub za wielkiego pawia! Muszę jednak przyznać, że nie jest to w żaden sposób nachalne działanie, a w codziennej interakcji jesteśmy traktowani tak samo jak mieszkańcy i nie musimy się targować o cenę każdego biletu, jak to ma miejsce w innych częściach Azji.

Pierwsze dni spędzamy w Pokharze, no corocznym festiwalu ulicznym, organizowanym z okazji nadejścia Nowe Roku, choć ku naszemu zdziwieniu sponsorowanym przez… Carl$#@erga. Także możemy doświadczyć jak bawią się miejscowi, i mamy tu na myśli wszystkie pokolenia Nepalczyków, tych najstarszych pijących palmowe wino lub lokalne brandy przy stole oraz nastolatków przekrzykujących bity indyjskiego popu. Festiwal jak festiwal, tłumy ludzi, choć białych prawie wcale, wszyscy chodzą wzdłuż i wszerz Lakeside Road, co bardziej łakomi jedzą wściekle różową watę cukrową, sprzedawaną w foliowych torebkach, mających chronić ten przysmak przed wszechobecnym kurzem. My natomiast pożeramy momo, pakorę i różnego rodzaju masale. I tu trzeba przyznać, że na żadnym europejskim festiwalu tak pysznego jedzenia się nie uświadczy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s