whygoback

Jak jest na Bogatym Wybrzeżu?

Dodaj komentarz

Jak jest na Lazurowym Wybrzeżu? Nie wiemy, nie byliśmy, może kiedyś pojedziemy. Wiemy natomiast jak jest na Bogatym Wybrzeżu, czyli w Kostaryce.

Jest zielono.

Jest tak zielono, że człowiek przechodzi jedną wielką terapię relaksacyjną. Leszek wie, że Marta lubi się czasem zezłościć albo bez sensu denerwować, że autobus nie przyjeżdża, że już ciemno i późno a noclegu jeszcze nie znaleźliśmy, że już wystarczy tego targowania, zostańmy przy tej cenie. Po wizycie w Kostaryce Marta dochodzi do wniosku, że oto albo osiągnęła kolejny poziom podróżniczego wyluzowania albo po prostu zalał ją ocean spokoju wywołany wszechobecną, soczystą, bujną zielenią. Całodobowa terapia w pakiecie!

Jest lekko psychodelicznie.

Budzisz się z powodu jet lagu około czwartej rano (jeśli jesteś śpiochem). Dokoła panuje totalna ciemność. To dobrze, bo gdy oczy przestają cokolwiek widzieć, wyostrzają się inne zmysły. A wokół trwa najpiękniejszy koncert świata. Muzyka dżungli jest z lekka niepokojąca, nieznana i hipnotyzująca, ale nie masz nic przeciwko temu lekkiemu dreszczykowi, który przebiega wzdłuż kręgosłupa. Wsłuchujesz się w tajemnicze odgłosy, które zdają się dobiegać ze wszystkich kierunków i chłoniesz każdy dźwięk, bo wiesz, że za chwilę, wraz ze wschodem słońca zapadnie cisza przerywana jedynie brzęczeniem owadów. A na kolejną część będzie trzeba czekać do jutra.

Jest mokro.

Woda szumi falami wzburzonego Oceanu Spokojnego, kusi surferów czekających na przypływ, zaskakuje pojawiającymi się znienacka falami wylegujących się na plaży turystów,  kapie z ogromnych liści i wysokich drzew, zagłusza ulewą, otula oparami lasu mglistego. Masuje kości w naturalnej skalnej kaskadzie i chłodzi ciało rozgrzane wysiłkiem.

Jest błotniście.

Jaką ilością błota jesteś w stanie się okleić podczas spaceru/trekkingu/przechadzki? Nie wiesz? Pojedź do Kostaryki i przekonaj się na własnej skórze. Spacer po tropikalnym lesie jest jak zabawa małego dziecka. Im bardziej się ubrudzisz, tym więcej miałeś frajdy po drodze. Chyba że przez cały czas wyskakują ci spod nóg małe, jak śliwka, żaby, wtedy jeszcze robisz uniki mając nadzieję, że to nie te parzące!

Jest słodko.

Wszędzie pachnie ananasem i mango. Idziesz ścieżką a wokół ciebie unosi się zapach spadłych z drzew mango. Myślisz „kolacja”, a przed oczami widzisz już  tego słodkiego ananasa, którego pochłoniesz z największą przyjemnością rozmyślając – jak co dzień – że ten jest jeszcze słodszy od owocu, który jadłeś wczoraj.

Najlepiej oglądać 1080p na pełnym ekranie 🙂

Jest czysto.

„Pura Vida!” znaczy dosłownie „czyste życie”. Jest to uniwersalny zwrot mogący oznaczać powitanie, pożegnanie, podziękowanie, pozdrowienie, zagajanie rozmowy, czy też przerywnik w zdaniu. Sentencja ta ma szerszy kontekst i Ticos, jak zwą siebie samych mieszkańcy, stosują ją do każdej sytuacji życiowej. I tak starają się utrzymywać swoją krainę w perfekcyjnej zielonej czystości, jeść organiczne produkty, z wyjątkiem mniej organicznych hamburgerów z frytkami, żyć samowystarczalnie w zgodzie z naturą. Pura Vida nie przeszkadza im jednak dokonywać drobnych kradzieży czy naciągać gringos, także jak widać czystość bywa bardzo względna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s