whygoback


7 Komentarzy

Spróbowali i chcą więcej

Nie da się pojechać do Nepalu i nie pójść na trekking. Oto wniosek, do którego doszliśmy już w połowie wyjazdu. Nasz plan trekkingu nie zakładał, bo zima, bo off-season, dużo śniegu, zamknięte szlaki, brak odpowiedniego sprzętu no i za mało czasu. Rzeczywiście, pod Annapurnę nie było sensu się pchać, ale po ujrzeniu kilku wspaniałych widoków w Pokharze, Sarangkot i Tansenie podświadomie chyba każde z nas wiedziało, że nie dojedziemy do Narangkot patrzeć na kolejną panoramę, tylko postaramy się choć na chwilę do gór zbliżyć. Czytaj dalej

Reklamy