whygoback


2 Komentarze

W drodze na Flores

Jak to często bywa, już sama droga jest ciekawa a nie tylko osiągnięcie celu.

Reklamy


Dodaj komentarz

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi …

W Indonezji spędziliśmy 24 dni. Wydaliśmy mniej niż zakładaliśmy, więc jest to bardzo dobre podsumowanie wyjazdu 🙂 Naszym celem nie było bicie rekordu na przeżycie za jak najmniejszą kwotę. Za bardzo lubimy Bintanga, który na ogół kosztuje więcej niż obiad, żeby mieć szansę w takim konkursie. Czytaj dalej


7 Komentarzy

Wyspy Togian, czyli kręta droga do raju.

Są takie miejsca, do których bardzo chcesz pojechać i będziesz do tego dążył mniej lub bardziej podświadomie. My tak mieliśmy z wyspami Togian, które zaintrygowały nas już podczas planowania pierwszej podróży do Indonezji. Sulawesi nie szło jednak w parze z Bali, Lombokiem i Jawą, a już na pewno nie w ciągu jednego miesiąca, więc odległy archipelag małych wysepek musiał zaczekać. Nie aż tak długo, bo po dwóch latach udało się zrealizować marzenie i zaszyć na rajskiej wyspie, na którą nie tak łatwo się zresztą dostać. Ale wiadomo: jak się bardzo chce, to sama droga, choć męcząca, jest i tak świetnym przeżyciem. Wszystko zależy w sumie od perspektywy. W drodze do raju morale raczej dopisuje, więc to, co może wyglądać jak droga przez mękę, dla Ciebie jest przecież drogą do upragnionego celu! Czytaj dalej


Dodaj komentarz

Między ziemią a niebem

Podstawa to klakson.  W ten sposób zaznaczasz swoją obecność na krętej drodze i stajesz się pełnoprawnym uczestnikiem ruchu. Można nie mieć kasku, lusterek czy świateł,  ale bez klaksonu nikt na droge nie wyjedzie. Czytaj dalej